WIEDZA I ANALIZY

Co może najbardziej opóźnić budowę elektrowni jądrowej w Polsce? 10 największych ryzyk

elektorwania jadrowa polska

Opóźnienia budowy elektrowni jądrowej mogą powstać znacznie wcześniej, niż na placu budowy pojawi się problem z betonem, montażem urządzenia albo brakiem pracowników. Przy projekcie tej skali harmonogram zależy jednocześnie od pozwoleń, dokumentacji projektowej, dostaw komponentów, kwalifikacji wykonawców, infrastruktury transportowej i tysięcy decyzji podejmowanych przez różne organizacje.

Projekt pierwszej polskiej elektrowni jądrowej w lokalizacji Lubiatowo-Kopalino wszedł już w fazę intensywnych prac terenowych. 5 sierpnia 2026 roku Polskie Elektrownie Jądrowe przekazały Bechtelowi zarządzanie terenem inwestycji, a Budimex rozpoczął roboty ziemne. Według PEJ na terenie projektu pracowało wtedy już ponad 200 osób, a liczba pracowników ma systematycznie rosnąć.

Jednocześnie najważniejszy kamień milowy pozostaje przed inwestorem. Wylanie pierwszego betonu jądrowego zaplanowano na IV kwartał 2028 roku. Wcześniej PEJ muszą między innymi przejść proces licencyjny i uzyskać odpowiednie decyzje administracyjne. Wniosek o zezwolenie na budowę obiektu jądrowego trafił do Państwowej Agencji Atomistyki 31 marca 2026 roku.

Dlatego pytanie nie brzmi już tylko: „czy budowa ruszy?”. Znacznie ciekawsze jest pytanie: co może sprawić, że kolejne etapy nie zostaną wykonane zgodnie z planem?

Poniżej analizujemy 10 obszarów, które mogą mieć największy wpływ na harmonogram jednej z największych inwestycji budowlanych w historii Polski.

opóźnienia budowy elektrowni jądrowej

Spis treści

  1. Dlaczego harmonogram elektrowni jądrowej jest tak wrażliwy
  2. Ryzyko 1: pozwolenia i proces licencyjny
  3. Ryzyko 2: dokumentacja projektowa nie nadąży za budową
  4. Ryzyko 3: komponenty, na które trzeba czekać kilka lat
  5. Ryzyko 4: dostawca nie spełni wymagań jakościowych
  6. Ryzyko 5: błędy jakościowe i niezgodności zatrzymają roboty
  7. Ryzyko 6: problemy przy fundamentach i betonowaniu
  8. Ryzyko 7: drogi, kolej i MOLF nie będą gotowe na czas
  9. Ryzyko 8: zabraknie doświadczonych ludzi do nadzoru
  10. Ryzyko 9: zmiany projektowe i problemy na styku wykonawców
  11. Ryzyko 10: budowa się skończy, ale systemy nie będą gotowe do uruchomienia
  12. Dlaczego problem pierwszego bloku może uderzyć w kolejne
  13. Czy da się całkowicie uniknąć opóźnień
  14. Podsumowanie
  15. FAQ

1. Dlaczego harmonogram elektrowni jądrowej jest tak wrażliwy

Typowa inwestycja budowlana również składa się z setek zależności. Jednak przy elektrowni jądrowej skala tych zależności rośnie wielokrotnie.

Nie wystarczy zakończyć fundamentu, aby rozpocząć kolejny zakres. Najpierw trzeba potwierdzić jakość materiałów, wykonać kontrole, zamknąć wymagane punkty odbiorowe i przygotować dokumentację. Dopiero wtedy następna ekipa może bezpiecznie przejąć front robót.

Podobnie wygląda sytuacja z urządzeniami. Jeżeli fundament pod duży komponent będzie gotowy, ale producent dostarczy urządzenie sześć miesięcy później, kolejny etap nie rozpocznie się zgodnie z harmonogramem.

Z kolei przy trzech blokach AP1000 część zasobów, wykonawców, zaplecza i doświadczeń będzie wykorzystywana kolejno. W efekcie problem pierwszego bloku może przełożyć się na drugi i trzeci.

Dlatego opóźnienia budowy elektrowni jądrowej trzeba analizować jako efekt całego łańcucha zależności, a nie pojedynczego zdarzenia na placu budowy.

2. Ryzyko 1: pozwolenia i proces licencyjny

Pierwsze poważne ryzyko pojawia się jeszcze przed zasadniczym rozpoczęciem robót jądrowych.

PEJ złożyły wniosek do Prezesa Państwowej Agencji Atomistyki o zezwolenie na budowę obiektu jądrowego 31 marca 2026 roku. Zgodnie z informacją inwestora Prezes PAA ma 24 miesiące na wydanie decyzji, przy czym do tego okresu nie wlicza się czasu potrzebnego na ewentualne uzupełnianie dokumentacji przez inwestora.

To istotny szczegół.

Jeżeli regulator poprosi o dodatkowe analizy, wyjaśnienia albo dokumenty, harmonogram może się wydłużyć. Ponadto inwestor potrzebuje także pozwolenia na budowę wydawanego przez Wojewodę Pomorskiego.

Jednocześnie prace przygotowawcze mogą postępować wcześniej. W lipcu 2026 roku PEJ otrzymały pozwolenie na drugi etap przygotowania placu budowy. Obejmuje on między innymi niwelację terenu, tworzenie zaplecza i wykonanie przyłączy infrastruktury.

Dzięki temu projekt nie stoi w miejscu. Jednak zasadnicze roboty związane z częścią jądrową wymagają zakończenia kolejnych procedur.

Dla harmonogramu oznacza to prostą zależność: wykonawca może przygotować teren, ludzi i sprzęt, ale bez odpowiednich decyzji nie przejdzie do kolejnego kluczowego etapu.

3. Ryzyko 2: dokumentacja projektowa nie nadąży za budową

Drugim zagrożeniem jest projekt.

Przy dużej inwestycji EPC dokumentacja nie powstaje w całości przed rozpoczęciem robót. Projektowanie, zakupy i budowa częściowo nakładają się na siebie. Dzięki temu można skrócić cały cykl inwestycji. Jednocześnie taki model wymaga bardzo dobrej koordynacji.

Problem zaczyna się wtedy, gdy wykonawca dochodzi do konkretnego frontu robót, a dokumentacja nie osiągnęła jeszcze odpowiedniego poziomu dojrzałości.

Wtedy pojawiają się pytania techniczne, oczekiwanie na odpowiedzi, rewizje projektu oraz przestoje.

Jeszcze większe ryzyko powstaje, gdy rozwiązanie trzeba zmienić już po rozpoczęciu robót. Zmiana może dotyczyć konstrukcji, elementów osadzonych, tras rurociągów, urządzeń albo instalacji elektrycznych.

Na tradycyjnej budowie część takich problemów można rozwiązać stosunkowo szybko. W projekcie jądrowym potrzebny jest znacznie bardziej formalny proces kontroli zmian.

Dlatego dojrzałość projektu będzie jednym z podstawowych warunków utrzymania harmonogramu.

Jeżeli chcesz zobaczyć, jak podzielono odpowiedzialność między inwestora, projektanta technologii i wykonawcę, warto przeczytać również artykuł Westinghouse, Bechtel i polscy wykonawcy: kto naprawdę będzie za co odpowiadał?.

4. Ryzyko 3: komponenty, na które trzeba czekać kilka lat

Niektórych urządzeń elektrowni jądrowej nie można zamówić kilka miesięcy przed montażem.

Produkcja największych komponentów wymaga specjalistycznych zakładów, odpowiednich materiałów, kontroli jakości oraz wieloetapowych testów. W tej grupie znajdują się między innymi elementy układu jądrowego, duże urządzenia mechaniczne oraz wyposażenie wyspy turbinowej.

Takie elementy określa się często jako long-lead items.

Problem jest prosty: jeżeli urządzenie potrzebuje kilku lat od zamówienia do dostawy, utraconego roku nie da się później łatwo odzyskać zwiększeniem liczby pracowników na budowie.

Producent nie wykona w kilka miesięcy procesu, który technologicznie wymaga znacznie więcej czasu.

Dlatego zakupy ruszają bardzo wcześnie. Westinghouse i Bechtel już w fazie przygotowawczej prowadzą działania związane z łańcuchem dostaw i wczesnymi zamówieniami. Sam Westinghouse podkreśla, że wcześniejsze zakupy elementów o długim czasie produkcji mogą znacząco skrócić harmonogram realizacji projektów AP1000.

Dobrym przykładem są również turbiny i generatory. Konsorcjum wybrało Arabelle Solutions jako dostawcę trzech zestawów przeznaczonych dla polskiej elektrowni.

Dlatego opóźnienia budowy elektrowni jądrowej mogą zaczynać się tysiące kilometrów od Choczewa, w zakładzie produkcyjnym jednego z dostawców.

5. Ryzyko 4: dostawca nie spełni wymagań jakościowych

Wygranie postępowania nie oznacza jeszcze, że producent może automatycznie rozpocząć wykonywanie elementów dla części jądrowej.

Najpierw musi udowodnić, że jego system jakości, proces produkcji, personel i dokumentacja spełniają wymagania projektu.

To szczególnie ważne w przypadku dostaw związanych z bezpieczeństwem jądrowym.

30 lipca 2026 roku PEJ informowały, że sześć polskich firm weszło do finalnego etapu procesu kwalifikacji prowadzonego przez Westinghouse. Firmy mają wykonać próbne elementy modułów, czyli mock-upy, które pozwolą ocenić ich gotowość do spełnienia wymagań standardu ASME NQA-1.

Ten przykład dobrze pokazuje skalę wymagań.

Jeżeli producent nie przejdzie audytu albo testu, inwestor i wykonawca mogą potrzebować planu naprawczego. W najgorszym scenariuszu trzeba będzie znaleźć innego dostawcę.

A to oznacza kolejne miesiące.

Dodatkowo problem jednego dostawcy może dotknąć kilka kolejnych zakresów. Jeżeli brakuje elementu konstrukcyjnego, nie rozpocznie się montaż urządzenia. Bez urządzenia nie rozpocznie się podłączanie rurociągów. Natomiast bez rurociągów nie ruszą testy systemu.

6. Ryzyko 5: błędy jakościowe i niezgodności zatrzymają roboty

Na elektrowni jądrowej jakość nie kończy się na stwierdzeniu: „wykonaliśmy zgodnie z projektem”.

Trzeba jeszcze potrafić to udowodnić.

Wykonawca musi zapewnić dokumentację materiałową, protokoły badań, kwalifikacje personelu, wyniki kontroli i potwierdzenia odbiorów. Jeżeli pojawi się niezgodność, zespół musi ją opisać, przeanalizować i formalnie zamknąć.

Problem jakościowy może więc zatrzymać kolejną robotę nawet wtedy, gdy fizycznie wykonany element wygląda poprawnie.

Przykładowo inspektor wykrywa niezgodność przed zakryciem konstrukcji. Wykonawca nie powinien po prostu poprawić elementu i kontynuować robót. Najpierw trzeba określić przyczynę, sposób naprawy, odpowiedzialność i wpływ zmiany na projekt.

W efekcie jedna niezgodność może uruchomić pracę projektanta, QA/QC, wykonawcy, inspektora, Field Engineering i zespołu dokumentacji.

Dlatego dobrze działający system jakości nie spowalnia projektu. Wręcz przeciwnie, ogranicza ryzyko powrotu do robót, które wykonano wiele miesięcy wcześniej.

7. Ryzyko 6: problemy przy fundamentach i betonowaniu

Beton będzie jednym z najważniejszych materiałów konstrukcyjnych na projekcie.

W elektrowni jądrowej problem z betonem może jednak kosztować znacznie więcej niż na standardowej inwestycji kubaturowej.

Znaczenie mają receptura, jakość składników, temperatura, sposób transportu, czas wbudowania, zagęszczenie, pielęgnacja oraz dokładność wykonania. Szczególną uwagę trzeba zwrócić na elementy osadzane, przepusty i tolerancje geometryczne.

Jeżeli później okaże się, że otwór, płyta albo zakotwienie znajduje się w niewłaściwym miejscu, problem może wyjść dopiero podczas montażu urządzenia wartego miliony.

Wtedy poprawka nie ograniczy się do użycia dodatkowego materiału.

Trzeba sprawdzić projekt, obliczenia, wpływ zmiany na konstrukcję, procedurę naprawczą i dokumentację odbiorową.

Dlatego prawidłowe przygotowanie robót przed pierwszym betonem jądrowym będzie miało ogromne znaczenie dla całego projektu. Termin tego kamienia milowego pozostaje planowany na IV kwartał 2028 roku.

8. Ryzyko 7: drogi, kolej i MOLF nie będą gotowe na czas

Elektrowni nie można budować bez sprawnego systemu logistycznego.

Materiały będą docierały samochodami, pociągami i drogą morską. Tymczasem obecna infrastruktura w rejonie Choczewa nie została zaprojektowana do obsługi tak dużej liczby dostaw.

Dlatego równolegle powstają nowe drogi, linie kolejowe oraz konstrukcja morska MOLF.

Nowa droga krajowa ma połączyć teren inwestycji z S6. Jednocześnie PKP PLK budują i modernizują połączenia kolejowe potrzebne zarówno do transportu towarów, jak i pracowników.

Każdy z tych projektów ma własnego inwestora, wykonawcę i harmonogram.

I właśnie tutaj pojawia się ryzyko.

Można zakończyć budowę magazynu albo przygotować duży komponent do transportu. Jednak jeśli trasa potrzebna do dostawy nie będzie gotowa, urządzenie nadal nie dotrze na plac budowy.

Jeszcze większe znaczenie ma MOLF. Konstrukcja umożliwi rozładunek największych elementów dostarczanych drogą morską. Następnie specjalna droga techniczna połączy miejsce rozładunku z terenem elektrowni.

Szerzej opisaliśmy cały system transportowy w artykule Elektrownia jądrowa zmieni transport na Pomorzu. Jakie drogi i linie kolejowe powstaną?.

9. Ryzyko 8: zabraknie doświadczonych ludzi do nadzoru

W szczycie realizacji projektu liczba pracowników będzie liczona w tysiącach. Sam Bechtel podaje ponad 7500 miejsc pracy w okresie największego natężenia budowy.

Jednak największym problemem nie musi być brak pracowników fizycznych.

Znacznie trudniej szybko zwiększyć liczbę doświadczonych kierowników, superintendentów, inspektorów QA/QC, planistów, specjalistów HSE, inżynierów spawalnictwa, NDT czy osób odpowiedzialnych za Project Controls.

Dobrego kierownika robót można zatrudnić. Jednak nie da się w kilka tygodni stworzyć dziesięciu lat doświadczenia przy dużych projektach przemysłowych.

Dlatego firmy będą rywalizować o osoby z energetyki, oil & gas, przemysłu, infrastruktury, data center oraz dużych projektów EPC.

Brak nadzoru może powodować bardzo konkretne skutki. Ekipy czekają na odbiór. Dokumentacja pozostaje niezatwierdzona. Niezgodności nie są zamykane. Decyzje przesuwają się z dnia na dzień.

Wtedy liczba pracowników na budowie rośnie, ale produktywność nie.

Więcej o strukturze nadzoru i rolach potrzebnych przy projekcie znajdziesz we wpisie Kto będzie nadzorował budowę elektrowni jądrowej w Polsce? 15 kluczowych stanowisk.

10. Ryzyko 9: zmiany projektowe i problemy na styku wykonawców

Elektrownia jądrowa nie będzie budowana przez jedną firmę i jeden zespół.

PEJ pełnią funkcję inwestora. Westinghouse dostarcza technologię AP1000. Bechtel zarządza realizacją i placem budowy. Następnie dochodzą producenci urządzeń, polscy wykonawcy, zagraniczni dostawcy oraz firmy realizujące infrastrukturę towarzyszącą.

Im więcej organizacji, tym więcej punktów styku.

Wyobraźmy sobie prosty przykład.

Producent urządzenia zmienia wymagania dotyczące fundamentu. Projektant musi nanieść zmianę. Zespół budowlany sprawdza, czy betonowanie już się rozpoczęło. Planner ocenia wpływ na harmonogram. Cost Control liczy dodatkowy koszt. QA/QC sprawdza procedurę. Następnie inwestor musi zaakceptować odpowiednie dokumenty.

Technicznie zmiana może być niewielka.

Procesowo może dotknąć kilkunastu osób i kilku organizacji.

Właśnie dlatego kontrola zmian, RFI, zapytania techniczne, zarządzanie interfejsami i Field Engineering będą miały ogromne znaczenie.

Jeżeli odpowiedzi będą przychodziły po dwóch dniach, projekt będzie płynął. Jeżeli każda decyzja zajmie trzy tygodnie, tysiące niewielkich opóźnień zaczną tworzyć poważny problem.

11. Ryzyko 10: budowa się skończy, ale systemy nie będą gotowe do uruchomienia

To prawdopodobnie najbardziej niedoceniane ryzyko.

Zakończenie fizycznego montażu nie oznacza zakończenia budowy elektrowni.

Każdy system trzeba sprawdzić, oczyścić, przetestować, udokumentować i formalnie przekazać z zespołu budowlanego do zespołu commissioningowego.

Jeżeli dokumentacja nie będzie kompletna, system może fizycznie istnieć, ale nie będzie gotowy do rozpoczęcia prób.

Dlatego już podczas budowy trzeba myśleć o końcu projektu.

W praktyce zespoły będą tworzyć pakiety systemowe, kontrolować punch listy, zamykać niezgodności oraz kompletować dokumentację turnoverową.

Następnie rozpoczną się próby funkcjonalne, testy poszczególnych systemów i ich wzajemnej współpracy.

Im później organizacja zacznie przygotowywać się do tego procesu, tym większe ryzyko, że pod koniec projektu powstanie ogromna liczba drobnych braków.

Właśnie na tym etapie opóźnienia budowy elektrowni jądrowej mogą być szczególnie bolesne. Większość kosztów została już poniesiona, obiekt stoi, a mimo to nie można jeszcze rozpocząć produkcji energii.

12. Dlaczego problem pierwszego bloku może uderzyć w kolejne

Polska elektrownia w lokalizacji Lubiatowo-Kopalino obejmie trzy reaktory AP1000.

To z jednej strony ryzyko, ale z drugiej ogromna przewaga.

Pierwszy blok będzie najtrudniejszy. To przy nim zespoły poznają lokalne warunki, dostawców, procedury, logistykę oraz sposób współpracy między organizacjami.

Przy drugim bloku można wykorzystać zdobyte doświadczenia. Bechtel wskazuje, że przy amerykańskim projekcie Vogtle drugi z nowych bloków AP1000 udało się zrealizować wyraźnie sprawniej dzięki doświadczeniom zdobytym podczas pierwszego.

Jednak działa to również w drugą stronę.

Jeżeli ten sam producent ma dostarczyć komponenty dla trzech bloków i złapie duże opóźnienie, problem może powtórzyć się trzy razy.

Podobnie będzie z wykonawcami. Jeśli kluczowa firma będzie potrzebowała ekip równocześnie na dwóch blokach, pojawi się walka o ludzi i sprzęt.

Dlatego harmonogram trzech jednostek trzeba traktować jak jeden rozbudowany system, a nie trzy niezależne budowy.

13. Czy da się całkowicie uniknąć opóźnień

Nie.

Przy projekcie trwającym wiele lat praktycznie nie da się uniknąć wszystkich zmian, problemów i przesunięć.

Pytanie brzmi raczej: czy problem zostanie wykryty wystarczająco wcześnie, aby nie przesunął głównego terminu.

Dobry Project Controls powinien pokazywać zagrożenie, zanim stanie się opóźnieniem. QA/QC powinno wykrywać niezgodność przed zakryciem robót. Procurement powinien zobaczyć problem dostawcy na etapie produkcji, a nie tydzień przed planowanym montażem.

Dlatego najważniejsze znaczenie ma zarządzanie ryzykiem z wyprzedzeniem.

Najdroższy problem to często nie ten największy.

Najdroższy jest ten, o którym organizacja dowiaduje się za późno.

14. Podsumowanie

Opóźnienia budowy elektrowni jądrowej mogą powstać na każdym etapie projektu: od procesu licencyjnego, przez projektowanie i produkcję komponentów, aż po końcowe testy systemów.

Największym zagrożeniem nie musi być pojedyncza katastrofalna sytuacja. Znacznie bardziej prawdopodobny jest efekt domina. Dokumentacja przychodzi kilka tygodni później. Dostawca przesuwa produkcję. Front robót czeka na odbiór. Zmiana wymaga dodatkowych analiz. Następnie kolejny wykonawca rozpoczyna prace później.

Każde z tych zdarzeń osobno może wyglądać niegroźnie. Jednak na ścieżce krytycznej potrafią przesunąć termin całego bloku.

Jednocześnie projekt wszedł już w kolejny etap. Bechtel zarządza terenem inwestycji, Budimex rozpoczął roboty ziemne, a równolegle trwają przygotowania dostawców i proces licencyjny.

Najważniejszym testem pozostaje IV kwartał 2028 roku i planowane wylanie pierwszego betonu jądrowego. Od tego momentu presja na harmonogram będzie tylko rosła.

Dla branży budowlanej oznacza to jedno: na tej inwestycji równie ważne jak beton, stal i sprzęt będą planowanie, jakość, dokumentacja, logistyka oraz doświadczeni ludzie, którzy potrafią wychwycić problem, zanim zatrzyma on kolejny front robót.

15. FAQ

Co może spowodować opóźnienia budowy elektrowni jądrowej?

Największe ryzyka to proces licencyjny, niedojrzała dokumentacja projektowa, opóźnione dostawy urządzeń, problemy dostawców, niezgodności jakościowe, błędy wykonawcze, logistyka, brak specjalistów, zmiany projektowe oraz problemy podczas commissioningu.

Kiedy rozpocznie się zasadnicza budowa elektrowni jądrowej w Polsce?

Wylanie pierwszego betonu jądrowego zaplanowano na IV kwartał 2028 roku. Prace przygotowawcze i roboty ziemne rozpoczęły się wcześniej.

Czy budowa elektrowni jądrowej już trwa?

Trwają prace przygotowawcze na terenie przyszłej elektrowni. W sierpniu 2026 roku Bechtel przejął zarządzanie terenem inwestycji, a Budimex rozpoczął roboty ziemne.

Dlaczego dostawy urządzeń mogą opóźnić elektrownię?

Część kluczowych komponentów wymaga kilkuletniego procesu produkcji, kontroli i testów. Jeśli dostawca opóźni taki element, wykonawca nie zawsze może zastąpić go innym urządzeniem lub szybko nadrobić stracony czas.

Czy brak dokumentacji może zatrzymać roboty?

Tak. Przy projekcie jądrowym wykonanie robót trzeba odpowiednio udokumentować. Braki w dokumentacji jakościowej, badaniach albo odbiorach mogą uniemożliwić rozpoczęcie kolejnego etapu.

Dlaczego jakość betonu jest tak ważna przy elektrowni jądrowej?

Konstrukcje muszą spełniać wysokie wymagania dotyczące jakości i dokładności. Błąd w fundamencie, elemencie osadzonym albo geometrii konstrukcji może później utrudnić montaż urządzeń i instalacji.

Czy infrastruktura transportowa może wpłynąć na harmonogram elektrowni?

Tak. Budowa wymaga dostaw drogowych, kolejowych i morskich. Opóźnienie drogi, kolei, MOLF albo drogi technicznej może utrudnić transport materiałów i największych komponentów.

Czy w Polsce może zabraknąć specjalistów do budowy elektrowni jądrowej?

Największym wyzwaniem może być dostępność doświadczonego nadzoru, specjalistów QA/QC, HSE, planistów, superintendentów i inżynierów posiadających doświadczenie w dużych projektach przemysłowych.

Co to jest commissioning elektrowni jądrowej?

Commissioning to etap testów i uruchamiania systemów po zakończeniu montażu. Zespoły sprawdzają działanie instalacji, kompletność dokumentacji i współpracę poszczególnych systemów przed rozpoczęciem eksploatacji.

Czy opóźnienie pierwszego bloku może wpłynąć na drugi i trzeci?

Tak. Bloki mogą korzystać z tych samych wykonawców, dostawców, sprzętu i zaplecza. Problem dotyczący kluczowego dostawcy albo zasobu może więc przełożyć się na harmonogram kolejnych jednostek.

Czy opóźnienia budowy elektrowni jądrowej da się całkowicie wyeliminować?

Nie da się wyeliminować wszystkich ryzyk przy projekcie trwającym wiele lat. Można jednak ograniczyć ich wpływ poprzez wczesne planowanie, kontrolę jakości, monitoring dostawców, sprawne zarządzanie zmianami i bieżącą analizę ścieżki krytycznej.

Prześlij swoje CV

Prześlij nam swoje dane i CV. Jeśli pojawi się rekrutacja dopasowana do Twojego doświadczenia, będziemy mogli wrócić do Ciebie z informacją o możliwości udziału w procesie.