Budowa pierwszej elektrowni jądrowej w Polsce weszła w etap, w którym kontrakty na budowę elektrowni jądrowej przestają być tylko medialnym hasłem. Dziś nie pytamy już wyłącznie, kto „może” dostać zlecenia. Kto faktycznie jest najbliżej projektu, jakie pakiety już ruszyły i gdzie polskie firmy mają realną szansę wejść do łańcucha dostaw.
Na marzec 2026 sytuacja jest wyraźnie bardziej zaawansowana niż jeszcze kilka miesięcy temu. Projekt ma zgodę Komisji Europejskiej na pomoc publiczną. PEJ podpisały aneks do umowy EDA z konsorcjum Westinghouse-Bechtel. Ruszyło pierwsze finansowanie z US EXIM, a na terenie inwestycji zakończono główną część pierwszego etapu prac przygotowawczych. Jednocześnie najważniejsza umowa EPC nadal jest negocjowana.
To ważne, bo dziś najlepsza odpowiedź na pytanie o kontrakty na budowę elektrowni jądrowej brzmi nie „wszystko już rozdane”, ale raczej „widać już liderów, pierwsze konkretne zlecenia i branże, które powinny przygotować się teraz, a nie za dwa lata”.
Spis treści
- Kontrakty na budowę elektrowni jądrowej: jaki jest dziś status projektu?
- Kto ma najmocniejszą pozycję przy pierwszym bloku?
- Które firmy już są w projekcie lub najbliżej wejścia?
- Gdzie polskie firmy mają największe szanse?
- Jakie warunki muszą spełnić dostawcy?
- Kiedy będą rozdawane kolejne kontrakty?
- Co to oznacza dla rynku pracy i łańcucha dostaw?
- Podsumowanie
- FAQ

1. Kontrakty na budowę elektrowni jądrowej: jaki jest dziś status projektu?
Pierwsza elektrownia jądrowa powstanie w lokalizacji Lubiatowo-Kopalino w gminie Choczewo. Projekt obejmuje trzy reaktory AP1000, inwestorem jest spółka Polskie Elektrownie Jądrowe, za technologię odpowiada Westinghouse, a za wykonawstwo i integrację dużej części procesu Bechtel.
Najważniejsza zmiana względem starszych wersji tego tematu jest prosta: zasadnicza budowa nie startuje w 2026 roku. Zgodnie z aktualnymi komunikatami rządowymi i projektowymi, 2026 to nadal etap projektowania, prac przygotowawczych, badań terenowych i negocjacji głównej umowy EPC. Pierwsze prace budowlane w terenie są planowane na 2028 rok, a uruchomienie pierwszego bloku na 2036 rok.
To oznacza, że kontrakty na budowę elektrowni jądrowej są dziś w trzech równoległych fazach. Część dotyczy przygotowania terenu i infrastruktury towarzyszącej, część obejmuje projektowanie i kwalifikację dostawców, a część czeka na ramy, które ostatecznie ustawi umowa EPC.
2. Kto ma najmocniejszą pozycję przy pierwszym bloku?
Na poziomie strategicznym układ sił jest już jasny. Trzon projektu tworzą PEJ jako inwestor oraz konsorcjum Westinghouse-Bechtel jako partner technologiczno-wykonawczy. To właśnie wokół tego układu będą budowane kolejne pakiety dostaw, robót i usług.
Dla rynku najważniejsze jest jednak to, że nie oznacza to zamknięcia projektu dla polskich firm. Przeciwnie, PEJ, Westinghouse i Bechtel od wielu miesięcy prowadzą działania pod local content, organizują wydarzenia dla dostawców i przygotowują krajowe firmy do wejścia w łańcuch dostaw. Nadal jednak nie ma podstaw, by twierdzić, że pełna lista zwycięzców jest już znana. Ostateczny podział największych pakietów będzie w dużej mierze zależny od umowy EPC i kolejnych postępowań.
3. Które firmy już są w projekcie lub najbliżej wejścia?
Najbardziej konkretny sygnał z początku 2026 roku to wybór Arabelle Solutions do dostarczenia trzech zestawów turbin parowych i generatorów dla projektu AP1000 w Polsce. To ważne, bo pokazuje, że obok części stricte jądrowej zaczynają materializować się także duże pakiety dla części konwencjonalnej elektrowni. Produkcja tych zestawów ma ruszyć po sfinalizowaniu umowy EPC.
Bardzo ważnym przykładem po stronie polskich firm jest Elektrotim S.A. We wrześniu 2025 PEJ podpisały z tą spółką umowę o wartości ponad 160 mln zł na projekt i budowę stacji elektroenergetycznej 110/15 kV wraz z liniami zasilającymi teren inwestycji. Prace budowlane mają ruszyć w drugiej połowie 2026 roku, a zakończenie przewidziano do końca 2028 roku.
Widać też firmy, które budują przewagę jeszcze przed podpisaniem największych zleceń. ZKS Ferrum S.A. i Mostostal Kielce S.A. zakończyły pierwszy etap dostosowania do standardu NQA-1. PEJ podkreślały, że sześć polskich firm uczestniczyło w procesie przygotowania do spełnienia wymagań jakościowych potrzebnych do wejścia do łańcucha dostaw AP1000. To jeszcze nie jest pełna lista zdobywców dużych kontraktów, ale to już bardzo wyraźna lista firm, które ustawiły się bliżej projektu niż reszta rynku.
4. Gdzie polskie firmy mają największe szanse?
Największe szanse nie dotyczą wyłącznie samego „serca” elektrowni. Realne pole gry dla polskich przedsiębiorstw obejmuje również infrastrukturę elektroenergetyczną, roboty przygotowawcze, konstrukcje stalowe. Prefabrykację, rurociągi, kable i rozdzielnie, HVAC, logistykę, usługi terenowe, zaplecze budowy oraz część usług lokalnych wokół inwestycji.
W praktyce pierwsze szerzej dostępne wygrane częściej pojawiają się tam, gdzie próg wejścia jest niższy niż w najbardziej wrażliwych pakietach jądrowych. To nie znaczy, że są łatwe. Nadal liczą się jakość, dokumentacja, bezpieczeństwo, terminowość i zdolność do pracy w rygorze dużej inwestycji infrastrukturalnej. Po prostu dla wielu firm bardziej realistycznym początkiem będzie infrastruktura towarzysząca, część konwencjonalna. Lub wyspecjalizowane podwykonawstwo niż od razu wejście do najbardziej restrykcyjnej części wyspy jądrowej.
5. Jakie warunki muszą spełnić dostawcy?
Firmy, które chcą walczyć o kontrakty na budowę elektrowni jądrowej, muszą myśleć szerzej niż tylko o cenie. Liczą się system jakości, identyfikowalność materiałów, pełna dokumentacja techniczna, gotowość do audytów, doświadczenie w dużych projektach energetycznych lub przemysłowych, a także zdolność do pracy w rygorze EPC i zgodności kontraktowej.
Najbardziej wymagający obszar to rozszerzona wyspa jądrowa, gdzie obowiązuje standard NQA-1. Dla części konwencjonalnej i wielu pakietów towarzyszących ścieżka wejścia jest prostsza, ale nadal wymaga dojrzałych procesów i bardzo wysokiej dyscypliny jakościowej. Dlatego firmy, które dziś inwestują w procedury, szkolenia i przygotowanie dokumentacyjne, realnie zwiększają swoje szanse na udział w projekcie.
Jeśli chcesz sprawdzić, które role i kwalifikacje będą najbardziej potrzebne po stronie wykonawców, operatora i dozoru, zobacz wpis. „Zawody energetyka jądrowa w Polsce: kto zyska na rozwoju atomu?”
6. Kiedy będą rozdawane kolejne kontrakty?
Rok 2026 wygląda dziś bardziej na rok ustawiania pozycji niż na moment, w którym rynek zobaczy pełny podział wszystkich głównych pakietów. PEJ komunikują, że główna umowa EPC jest negocjowana, a materiały sejmowe i komunikaty projektowe wskazują, że podpisanie tej umowy jest planowane na 2026 rok. Równolegle PEJ organizują wydarzenia dla dostawców, na których omawiane są planowane zlecenia, wymogi jakościowe i ścieżki certyfikacji.
Dla wykonawców to ważny sygnał praktyczny: nie warto czekać na jeden „wielki przetarg”, bo wejście do projektu zaczyna się wcześniej, przez przygotowanie kompetencji, udział w spotkaniach branżowych, śledzenie sekcji „Dla dostawców” i przetargów PEJ oraz budowanie miejsca w konsorcjach i łańcuchu podwykonawców.
7. Co to oznacza dla rynku pracy i łańcucha dostaw?
W praktyce kontrakty na budowę elektrowni jądrowej oznaczają nie tylko miliardowe zamówienia dla dużych graczy. Również długi ogon zleceń dla firm specjalistycznych i wzrost popytu na kadry techniczne. Im bardziej projekt przechodzi z fazy planowania do fazy wykonawczej, tym większe znaczenie mają inżynierowie, elektrycy, automatycy, spawacze, specjaliści QA/QC, HSE, logistyki i planowania. To nie jest jednorazowy boom, ale proces rozłożony na lata.
Z punktu widzenia polskiego rynku najważniejsze jest więc nie to, czy lokalna firma „wejdzie do atomu” jednym skokiem. Natomiast czy potrafi znaleźć swoje miejsce w odpowiednim pakiecie i utrzymać wymagany standard. Dla części przedsiębiorstw będzie to pierwszy kontrakt infrastrukturalny wokół projektu, dla innych wejście do bardziej wymagającego łańcucha jakościowego. Dla najlepszych początek obecności także w zagranicznych projektach AP1000.
Jeśli chcesz zobaczyć, jak te kontrakty przełożą się na skalę zatrudnienia przy pierwszym bloku, zobacz wpis. „Elektrownia jądrowa w Polsce – ile miejsc pracy stworzy pierwszy blok?”:
8. Podsumowanie
Na marzec 2026 odpowiedź na pytanie, kto zdobędzie kontrakty na budowę elektrowni jądrowej, jest już bardziej konkretna niż latem 2025. Nadal nie zamknięta. Wiadomo, że rdzeń projektu tworzą PEJ, Westinghouse i Bechtel. Wiadomo też, że pojawiają się już konkretne przykłady firm w projekcie, jak Arabelle Solutions i Elektrotim. Część polskich przedsiębiorstw buduje pozycję przez kwalifikację do standardów jądrowych.
Najrozsądniejszy wniosek dla rynku jest prosty: kontrakty na budowę elektrowni jądrowej nie będą jedną listą zwycięzców ogłoszoną jednego dnia. To będzie sekwencja pakietów, kwalifikacji i zleceń, w której przewagę zyskają firmy przygotowane jakościowo, organizacyjnie i kontraktowo odpowiednio wcześnie. Dla polskich przedsiębiorstw to wciąż duża szansa, ale tylko dla tych, które potraktują projekt jądrowy jak maraton, a nie szybki strzał.
9. FAQ
Nie wszystkie. Na marzec 2026 główna umowa EPC dla pierwszej elektrowni jądrowej w Polsce nadal jest negocjowana. Choć projekt ma już kolejne kamienie milowe i trwa przygotowanie do następnych etapów realizacji.
Najmocniejszą pozycję mają Polskie Elektrownie Jądrowe jako inwestor oraz konsorcjum Westinghouse-Bechtel jako partner technologiczno-wykonawczy. To wokół nich budowany jest obecnie główny łańcuch dostaw dla projektu.
Tak. Jednym z konkretnych przykładów jest Elektrotim S.A., który podpisał umowę na budowę stacji 110/15 kV i linii zasilających teren inwestycji. To pokazuje, że krajowe firmy już wchodzą do projektu, zwłaszcza w obszarach infrastruktury towarzyszącej.
Największe szanse mają firmy z budownictwa, infrastruktury elektroenergetycznej, prefabrykacji, konstrukcji stalowych, rurociągów, HVAC, logistyki i usług terenowych. Duże znaczenie będą mieć też spółki, które potrafią pracować w rygorze jakościowym dużych projektów przemysłowych.
Tak, ale najczęściej nie zaczyna od największego pakietu. Dla wielu średnich firm bardziej realistyczna droga prowadzi przez podwykonawstwo, infrastrukturę pomocniczą, specjalistyczne roboty. Również wejście do łańcucha dostaw większego partnera.
Już teraz. W praktyce przewagę zyskują te firmy, które wcześniej porządkują procedury, jakość, certyfikację i dokumentację, zamiast czekać na jeden duży przetarg.
Tak. Każdy większy pakiet dostaw i robót zwiększa zapotrzebowanie na inżynierów, kierowników robót, elektryków, automatyków, spawaczy, specjalistów QA/QC i HSE. Wraz z postępem projektu będzie rosnąć także popyt na firmy usługowe i zaplecze techniczne.


